Konstytucja, ratyfikowane umowy międzynarodowe, ustawy, rozporządzenia i akty prawa miejscowego — to zamknięty katalog prawa powszechnie obowiązującego, ustalony w art. 87 Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. i niezmieniony od blisko trzydziestu lat. Wszystko inne, czym może machać urzędnik, inspektor czy „polityka” instytucji — zarządzenie, wytyczne, okólnik, podatkowe objaśnienie — to prawo wewnętrzne albo prawo „miękkie”. Zgodnie z art. 93 ust. 2 Konstytucji akt wewnętrzny nie może być podstawą decyzji wobec obywatela, firmy ani żadnego innego podmiotu.
Hierarchię aktów prawnych zwykle rysuje się jako piramidkę z podręcznika. Piramidka pomija jednak pytanie, które w praktyce jest najważniejsze: czy dokument, który masz przed sobą, w ogóle można wobec ciebie wyegzekwować. Czym różni się ustawa od rozporządzenia? Kiedy wytyczna wiąże, a kiedy jest tylko radą? Dlaczego zarządzenie organizuje urząd, a nie ciebie, i dlaczego pismo z fiskusa może cię chronić, choć formalnie nie jest źródłem prawa? Wystarczy rozpoznać pięć źródeł powszechnie obowiązujących, żeby wiedzieć, co naprawdę da się wobec ciebie wyegzekwować.
5 źródeł prawa powszechnie obowiązującego — szybka odpowiedź
Prawo powszechnie obowiązujące to prawo, które wiąże każdego — także zwykłego obywatela. Jego katalog jest zamknięty: żaden organ nie może dopisać do niego nowej kategorii. W kolejności mocy prawnej wygląda tak:
| Miejsce | Źródło | Kto wydaje | Przykład |
|---|---|---|---|
| 1 | Konstytucja | suweren (1997) | Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. |
| 2 | Ratyfikowane umowy międzynarodowe | państwo; ratyfikuje Prezydent | traktaty UE, umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania |
| 3 | Ustawy | Sejm i Senat (Parlament) | Kodeks pracy, Ordynacja podatkowa |
| 4 | Rozporządzenia | organy wskazane w Konstytucji | rozporządzenie ministra wydane na podstawie ustawy |
| 5 | Akty prawa miejscowego | organy samorządu, na swoim terenie | miejscowy plan zagospodarowania, uchwała śmieciowa |
Dwie cechy czynią z tej listy szkielet całego systemu. Po pierwsze, jest zamknięta — nie da się utworzyć nowego rodzaju prawa powszechnie obowiązującego poza nią. Po drugie, zgodnie z art. 88 Konstytucji akt powszechnie obowiązujący wchodzi w życie dopiero po ogłoszeniu (promulgacji). Dopóki nie zostanie ogłoszony, nie jest jeszcze obowiązującym prawem — i to bywa całkiem użytecznym testem.
Na szczycie stoi Konstytucja. Każdy akt poniżej musi być z nią zgodny: ustawa sprzeczna z Konstytucją albo rozporządzenie sprzeczne z ustawą mogą zostać uchylone. Ten porządek nie jest symboliczny — egzekwuje go kontrola zgodności z prawem.
Polski konstytucyjny system źródeł prawa zbudowany jest właśnie na tym podziale. Katalog powszechnie obowiązujący (art. 87–94) jest zamknięty, a katalog prawa wewnętrznego — otwarty: Konstytucja wymienia niektóre akty wewnętrzne, ale ich nie ogranicza, więc mieszczą się tam też regulaminy, instrukcje, okólniki i wytyczne. Lista zamknięta to to, co może cię wiązać; otwarta co do zasady nie.
Co naprawdę cię wiąże: podstawa prawna decyzji (art. 93 ust. 2)
To sekcja, której piramidki z podręcznika nie mają, a właśnie ona ma zęby. Art. 93 Konstytucji reguluje akty prawa wewnętrznego i wyznacza najważniejszą granicę w całym systemie.
Art. 93 ust. 1: uchwały Rady Ministrów oraz zarządzenia Prezesa Rady Ministrów i ministrów mają charakter wewnętrzny i wiążą tylko jednostki organizacyjnie podległe organowi, który je wydał.
Art. 93 ust. 2: zarządzenia są wydawane tylko na podstawie ustawy i — w zdaniu rozstrzygającym — nie mogą stanowić podstawy decyzji wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów.
Art. 93 ust. 3: takie uchwały i zarządzenia podlegają kontroli co do zgodności z prawem powszechnie obowiązującym.
Ta druga reguła to cała pointa. Akt wewnętrzny wiąże urzędnika, nie obywatela. Ministerstwo może zarządzeniem poinstruować własnych pracowników, ale nie może użyć tego zarządzenia jako podstawy prawnej decyzji nałożonej na ciebie. Jeśli urzędnik wskazuje dokument wewnętrzny jako powód odmowy albo źródło twojego obowiązku, ten dokument sam w sobie jest po prostu niewłaściwym rodzajem źródła.
Po polsku prowadzi do tego znajome pojęcie: podstawa prawna decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 7 Konstytucji organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (zasada legalizmu), powtarza to art. 6 Kodeksu postępowania administracyjnego, a art. 107 k.p.a. wymaga, by decyzja w swojej sentencji wskazywała podstawę prawną. Tą podstawą są przepisy powszechnie obowiązujące — nie zarządzenie, nie okólnik, nie wytyczne.
Prawo wewnętrzne to kategoria otwarta. Obok zarządzenia mieszczą się w niej regulaminy, instrukcje, okólniki i wytyczne. Żaden z tych aktów nie jest prawem powszechnie obowiązującym i żaden sam z siebie nie może być podstawą decyzji wobec podmiotu prywatnego.
Ustawa a rozporządzenie — co ważniejsze?
Między ustawą a rozporządzeniem zawsze wygrywa ustawa. Rozporządzenie jest wobec niej podrzędne i zależne — istnieje tylko po to, żeby ją wykonać.
Regułę ustala art. 92 Konstytucji. Rozporządzenie może wydać tylko organ wskazany w Konstytucji, wyłącznie na podstawie szczegółowego upoważnienia ustawowego (delegacji ustawowej) i tylko w celu wykonania ustawy. Ustawa upoważniająca musi określić, który organ ma wydać rozporządzenie oraz zakres spraw, które ono obejmie. Rozporządzenie wypełnia więc szczegóły: wykonuje i rozwija ustawę, ale nie może wyjść poza nią ani jej zaprzeczyć. Rozporządzenie wykraczające poza delegację ustawową jest wadliwe i może zostać uchylone.
Odpowiedź na pytanie „co ważniejsze, ustawa czy rozporządzenie?” jest więc przesądzona: ustawa stoi wyżej, a rozporządzenie istnieje tylko dlatego, że ustawa tak nakazała. Te dwa akty nigdy nie ścierają się na równych prawach — jeśli pozornie kolidują, to rozporządzenie ustępuje.
Rozporządzenia wydają tylko organy wskazane w Konstytucji: Prezydent RP, Rada Ministrów, Prezes Rady Ministrów, poszczególni ministrowie kierujący działem oraz niektóre inne organy konstytucyjne. Podmiot prywatny, agencja czy urzędnik bez konstytucyjnego umocowania rozporządzenia wydać nie może. Każde rozporządzenie musi wskazywać konkretne upoważnienie ustawowe, na którym się opiera.
Rozporządzenie z mocą ustawy
Polskie prawo zna wąski, wyjątkowy instrument: rozporządzenie z mocą ustawy. Zgodnie z art. 234 Konstytucji może je wydać wyłącznie Prezydent RP na wniosek Rady Ministrów, w czasie stanu wojennego, gdy Sejm nie może zebrać się na posiedzenie. Takie rozporządzenie podlega zatwierdzeniu przez Sejm na najbliższym posiedzeniu. To wyjątek potwierdzający regułę: normalnie rozporządzenie stoi niżej niż ustawa i tylko w ściśle ograniczonych warunkach nadzwyczajnych akt wykonawczy może uzyskać moc ustawy.
Rozporządzenie a zarządzenie — i czym różni się od decyzji
Te dwa akty bywają mylone, bo oba pochodzą od władzy wykonawczej i oba czytają się jak zbiory reguł. Różnica polega na tym, po której stronie granicy z art. 87 / art. 93 leżą:
| Rozporządzenie | Zarządzenie | |
|---|---|---|
| Rodzaj źródła | prawo powszechnie obowiązujące (art. 87, 92) | prawo wewnętrzne (art. 93) |
| Kogo wiąże | każdego, w tym obywateli | tylko jednostki podległe |
| Może być podstawą decyzji wobec ciebie? | tak | nie (art. 93 ust. 2) |
| Wymagana podstawa | szczegółowe upoważnienie ustawowe | ustawa |
| Musi być ogłoszone, by weszło w życie | tak (art. 88) | nie dotyczy |
Gdy urzędnik powołuje się na zarządzenie, ta tabela jest odpowiedzią: zarządzenie organizuje administrację wewnętrznie i nie jest źródłem, które można wyegzekwować wobec podmiotu prywatnego.
Polacy mylą zarządzenie nie tylko z rozporządzeniem. Często pada pytanie: „jaka jest różnica między decyzją a zarządzeniem?”. Decyzja administracyjna rozstrzyga indywidualną sprawę konkretnej osoby (np. pozwolenie na budowę, decyzja podatkowa) i musi wskazywać podstawę prawną w przepisach powszechnie obowiązujących. Zarządzenie to akt wewnętrzny kierujący podległą strukturą. Uchwała z kolei to forma działania organu kolegialnego (rady gminy, Rady Ministrów) i w zależności od treści bywa albo aktem prawa miejscowego, albo aktem wewnętrznym. Inaczej mówiąc: decyzja dotyczy ciebie i twojej sprawy, zarządzenie dotyczy urzędu, a sama forma „uchwała” nie przesądza, po której stronie granicy akt się znajduje — przesądza jego treść.
Akty prawa miejscowego — prawo twojej gminy
Akty prawa miejscowego to jedyne źródło z katalogu, które tworzą organy samorządu, i jedyne, które wiąże tylko na obszarze działania organu, który je wydał (art. 94 Konstytucji). To jednak prawo powszechnie obowiązujące — na swoim terenie wiąże każdego, kto się tam znajdzie, dokładnie tak samo jak ustawa.
Kto je wydaje? Zasadniczo rada gminy lub rada powiatu w formie uchwały. W sprawach pilnych, dotyczących porządku publicznego, przepisy porządkowe może wydać wójt (burmistrz, prezydent miasta) w formie zarządzenia — to jeden z nielicznych przypadków, gdy zarządzenie jest aktem powszechnie obowiązującym, bo ustawa wprost tak stanowi. Gdzie są publikowane? W Dzienniku Urzędowym Województwa — i dopiero z chwilą ogłoszenia wchodzą w życie (art. 88).
Konkretne przykłady aktów prawa miejscowego, z którymi mieszkaniec styka się na co dzień:
- miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) oraz nowy plan ogólny gminy (uchwalany jako akt prawa miejscowego po nowelizacji z 2024 r.) — przesądzają, co i gdzie wolno wybudować;
- regulamin utrzymania czystości i porządku wraz z uchwałą „śmieciową” — wyznaczają stawki za odbiór odpadów;
- uchwały o stawkach podatków i opłat lokalnych — np. podatek od nieruchomości;
- uchwała o strefie płatnego parkowania — wyznacza obszar i stawki.
Skoro akt prawa miejscowego cię wiąże, można go też zaskarżyć. Mieszkaniec lub podmiot, którego interes prawny narusza uchwała rady gminy, może wnieść skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a nadzór nad samorządem sprawuje wojewoda, który może stwierdzić nieważność uchwały sprzecznej z prawem. To realna droga: jeśli gmina przekroczyła swoje upoważnienie ustawowe, jej akt — jak każdy akt niższy — ustępuje.
Umowy międzynarodowe i prawo UE — ponad ustawą
Ratyfikowane umowy międzynarodowe i prawo Unii Europejskiej stoją w polskim porządku wyżej niż zwykła ustawa. Zgodnie z art. 91 Konstytucji ratyfikowana umowa międzynarodowa po ogłoszeniu staje się częścią krajowego porządku prawnego i jest stosowana bezpośrednio. Gdy taka umowa koliduje z ustawą, pierwszeństwo ma umowa (art. 91 ust. 2). A gdy wynika to z członkostwa Polski w organizacji międzynarodowej, prawo przez nią stanowione stosuje się bezpośrednio i ma pierwszeństwo w razie kolizji z ustawami (art. 91 ust. 3). To konstytucyjna podstawa zasady pierwszeństwa prawa UE w Polsce.
Tu zaczyna się najbardziej sporne pytanie konstytucyjne w Polsce — i nie da się go zbyć hasłem „UE wygrywa”. Trybunał Sprawiedliwości UE stoi na stanowisku bezwarunkowego pierwszeństwa prawa unijnego. Polski Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 3/21 z 7 października 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 1852) orzekł natomiast, że Konstytucja zachowuje nadrzędność nad prawem UE tam, gdzie instytucje unijne działają poza kompetencjami im przyznanymi. Komisja Europejska skierowała w 2023 r. sprawę tej linii orzeczniczej do TSUE, a status samego TK po 2015 r. bywa politycznie kwestionowany. W tych konkretnych punktach relacja między pierwszeństwem prawa UE a nadrzędnością Konstytucji pozostaje nierozstrzygnięta. Dla codziennej praktyki wynik jest jednak ten sam: rozporządzenia UE stosuje się w Polsce bezpośrednio, a prawo UE ma pierwszeństwo przed sprzeczną ustawą na podstawie art. 91.
Dyrektywa a rozporządzenie UE
Słowo rozporządzenie oznacza też instrument unijny — i łatwo pomylić oba znaczenia. Rozporządzenie UE obowiązuje bezpośrednio i jednolicie w każdym państwie członkowskim z chwilą wejścia w życie, bez potrzeby aktu krajowego. Dyrektywa wyznacza natomiast rezultat, który państwa muszą osiągnąć, ale pozostawia im uchwalenie własnych przepisów krajowych, by ten cel zrealizować. Zatem: polskie krajowe rozporządzenie wykonuje polską ustawę, unijne rozporządzenie wiąże bezpośrednio w całej Unii, a unijna dyrektywa zobowiązuje Polskę do stanowienia prawa, ale co do zasady nie jest stosowana bezpośrednio wobec obywateli, dopóki nie zostanie wdrożona (transponowana).
Czy wytyczne są wiążące?
Co do zasady nie — ale etykieta nie jest testem. Testem jest to, czy ustawa czyni wytyczne wiążącymi.
Domyślnie wytyczne nie są źródłem prawa. Powtarza to art. 6 k.p.a.: organ działa na podstawie przepisów prawa, a nie pisma instruktażowego. Dobrym aktualnym przykładem wytycznych, które formalnie nie wiążą, a w praktyce ważą bardzo dużo, są wytyczne OECD w sprawie cen transferowych — formalnie nie są źródłem prawa, ale w praktyce traktuje się je niemal jak wiążące. Kształtują sposób stosowania prawa, ale same z siebie nikogo nie wiążą.
Bywa jednak odwrotnie: wytyczne wiążą, gdy mówi tak ustawa — i wtedy wiążą podległy organ, nie obywatela. Trzy konkretne podstawy:
- art. 34a ustawy o Radzie Ministrów — minister może wydawać wiążące wytyczne i polecenia organom mu podległym;
- art. 33b ustawy o działach administracji rządowej — Prezes Rady Ministrów wydaje wiążące wytyczne kierownikom urzędów;
- art. 139a k.p.a. — od 13 lipca 2025 r. (na mocy ustawy z 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego) organy I instancji — wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta — są związane wytycznymi samorządowego kolegium odwoławczego (SKO) po uchyleniu decyzji.
W każdym z tych przypadków wytyczne wiążą, bo ustawa tak stanowi, i wiążą podległy organ publiczny, a nie obywateli. Pytanie „czy wytyczne są prawem?” nie ma więc jednej odpowiedzi. Sama etykieta wytyczne nie mówi nic. Pytaj inaczej: czy jakaś ustawa czyni te wytyczne wiążącymi — i wobec kogo? Jeśli wobec organu podległego, na podstawie ustawy — wiążą ten organ. Jeśli takiej ustawy nie ma, to rada: może i wpływowa, ale niemożliwa do wyegzekwowania wobec ciebie.
„Ale urząd skarbowy powiedział…” — pisma, które chronią, choć nie wiążą
Podatki to obszar, w którym prawa „miękkiego” jest najwięcej i gdzie granica „wiąże / nie wiąże” zaciera się najczęściej. Polscy podatnicy rozróżniają trzy poziomy pism: interpretację ogólną, objaśnienia podatkowe i interpretację indywidualną. Dwa pierwsze wydaje Minister Finansów, trzecie — Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS).
Objaśnienia podatkowe wydaje Minister Finansów na podstawie art. 14a § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej. Wyjaśniają, jak stosować prawo podatkowe w ujęciu ogólnym. Nie są źródłem prawa i nie wiążą wprost ani organów, ani sądów. Tak samo interpretacja ogólna (również Minister Finansów, art. 14a) ujednolica wykładnię, ale sama w sobie nie tworzy prawa.
Stosowanie się do nich jednak chroni — i to jest niuans, który ogólne poradniki gubią. Zgodnie z zasadą nieszkodzenia z art. 14k–14n Ordynacji podatkowej podatnik, który zastosował się do objaśnienia, zyskuje moc ochronną: jest chroniony przed sankcjami oraz przed podatkiem ustalonym wbrew objaśnieniu za okres, w którym na nim polegał. Dlatego źródła pozornie sobie przeczą: jedne mówią, że objaśnienia „nie wiążą”, inne — że „wiążą pośrednio”. Oba mają rację, tyle że mówią o czym innym. Jako źródło prawa objaśnienie nie wiąże nikogo. Jako praktyczna tarcza — wiąże organ podatkowy, by cię nie ukarał. Objaśnienia nie da się użyć przeciwko tobie, ale ty możesz się nim posłużyć. Aktualny przykład to ostateczne objaśnienia Ministerstwa Finansów dotyczące podatku u źródła (klauzula rzeczywistego właściciela), opublikowane 3 lipca 2025 r. — formalnie niewiążące, ale niosące moc ochronną dla podatników, którzy się do nich stosują.
Interpretacja indywidualna (art. 14b Ordynacji podatkowej) to zindywidualizowana kuzynka objaśnienia. Wydaje ją Dyrektor KIS na wniosek konkretnego podatnika (formularz ORD-IN), w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego, kosztuje 40 zł za każdy stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe (art. 14f), a na jej wydanie czeka się zwykle do 3 miesięcy. Wydane interpretacje są przeszukiwalne w bazie EUREKA (System Informacji Celno-Skarbowej). Jak objaśnienie, interpretacja indywidualna nie jest powszechnie obowiązującym źródłem prawa, ale niesie moc ochronną dla wnioskodawcy, który się do niej zastosował: jeśli organ później zmieni zdanie, podatnik działający zgodnie z otrzymaną interpretacją jest chroniony.
WIS — to akurat wiąże
Czystym kontrastem jest WIS — wiążąca informacja stawkowa (art. 42a–42i ustawy o VAT). W przeciwieństwie do objaśnienia czy zwykłej interpretacji WIS jest decyzją administracyjną i naprawdę wiąże: wiąże wszystkie organy podatkowe w sprawach jej posiadacza (oraz innych dokonujących tej samej transakcji), jest ważna 5 lat, a w zakresie objętym WIS interpretacji indywidualnych już się nie wydaje. Instrument wiążący wypiera instrument jedynie ochronny. WIS ma rodzeństwo dla innych danin: WIA (akcyza) oraz WIT / WIP (taryfa i pochodzenie celne).
A ZUS? Osobny system interpretacji
Składki na ubezpieczenia społeczne to oddzielny tor — i częsta pomyłka. ZUS prowadzi własny system pisemnych interpretacji indywidualnych w sprawach składek, na podstawie art. 34 ustawy z 6 marca 2018 r. — Prawo przedsiębiorców oraz art. 83d ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Różnice wobec interpretacji skarbowej są konkretne: ZUS wydaje ją w formie decyzji, w terminie 30 dni, i robią to tylko dwa oddziały — w Gdańsku i w Lublinie. Działa ta sama ochrona „nieszkodzenia”. Przedsiębiorcy mylą „interpretację” między KAS a ZUS, a to dwa odrębne tryby.
Wszystkie te instrumenty układają się tak:
| Instrument | Podstawa prawna | Źródło prawa? | Skutek wobec ciebie |
|---|---|---|---|
| Objaśnienie podatkowe | art. 14a § 1 pkt 2 Ordynacji | nie | nie wiąże, ale zastosowanie daje moc ochronną (art. 14k–14n) |
| Interpretacja indywidualna | art. 14b Ordynacji (opłata 40 zł, art. 14f) | nie | nie wiąże, ale chroni wnioskodawcę |
| WIS (wiążąca informacja stawkowa) | art. 42a–42i ustawy o VAT | decyzja administracyjna | wiąże wszystkie organy podatkowe wobec posiadacza |
| Interpretacja ZUS | art. 83d ustawy o sus | decyzja administracyjna | wiąże ZUS wobec wnioskodawcy; chroni przed składkami |
Wniosek odzwierciedla art. 93: większość tego, co wręcza ci urząd, nie wiąże cię w sensie źródła prawa, ale część cię chroni, a WIS naprawdę wiąże organ. Wiedza, co jest czym, mówi ci, czy trzymasz w ręku tarczę, wskazówkę czy decyzję.
Gdzie publikowane jest prawo (Dz.U. / M.P. / ISAP)
Art. 88 mówi, że akt powszechnie obowiązujący wchodzi w życie dopiero po ogłoszeniu — a to ogłoszenie ma konkretne, polskie kanały, które warto znać:
- Dziennik Ustaw (Dz.U.) — dla prawa powszechnie obowiązującego (ustawy, rozporządzenia, ratyfikowane umowy);
- Monitor Polski (M.P.) — dla wielu aktów wewnętrznych i urzędowych;
- dzienniki urzędowe województw — dla aktów prawa miejscowego;
- ISAP (isap.sejm.gov.pl) — Internetowy System Aktów Prawnych, w którym te dzienniki można przeglądać.
Polak cytuje ustawę przez jej pozycję w Dzienniku Ustaw (np. „Dz.U. … poz. …”). Jeśli akt nie został ogłoszony w odpowiednim dzienniku, nie jest jeszcze obowiązującym prawem.
FAQ — najczęstsze pytania
Jakie są 5 aktów prawnych w Polsce? Pięć źródeł prawa powszechnie obowiązującego to: Konstytucja, ratyfikowane umowy międzynarodowe, ustawy, rozporządzenia oraz akty prawa miejscowego (art. 87 Konstytucji). Katalog jest zamknięty.
Co jest najważniejszym źródłem prawa? Konstytucja. Poniżej, w kolejności malejącej, stoją ratyfikowane umowy międzynarodowe (oraz prawo UE, które ma pierwszeństwo przed sprzeczną ustawą na podstawie art. 91), ustawy i rozporządzenia. Oddzielnie i poniżej nich wszystkich znajdują się akty wewnętrzne, które w ogóle nie mogą wiązać podmiotów prywatnych.
Czy ustawa jest ważniejsza od rozporządzenia? Czy rozporządzenie jest nad ustawą? Ustawa jest zawsze ważniejsza. Rozporządzenie jest aktem wykonawczym — wydaje się je na podstawie szczegółowego upoważnienia ustawowego i tylko w celu wykonania ustawy (art. 92). Rozporządzenie nigdy nie stoi nad ustawą i nie może jej zaprzeczyć.
Jaka jest różnica między decyzją a zarządzeniem? Decyzja administracyjna rozstrzyga indywidualną sprawę konkretnej osoby i musi opierać się na przepisach powszechnie obowiązujących. Zarządzenie to akt wewnętrzny, który wiąże tylko jednostki podległe organowi i — zgodnie z art. 93 ust. 2 — nie może być podstawą decyzji wobec ciebie.
Czy urzędnik może wyegzekwować wobec mnie zarządzenie lub wytyczne? Co do zasady nie. Akty wewnętrzne wiążą tylko organy podległe temu, kto je wydał; na podstawie art. 93 ust. 2 nie mogą być podstawą prawną decyzji wobec podmiotu prywatnego. Wytyczne wiążą cię tylko tam, gdzie ustawa wprost je czyni wiążącymi — i nawet wtedy wiążą organ podległy, nie ciebie.
Czy interpretacja indywidualna jest wiążąca? Nie jest powszechnie obowiązującym źródłem prawa, ale chroni wnioskodawcę, który się do niej zastosował — daje moc ochronną (art. 14k–14n Ordynacji podatkowej). Inaczej jest z WIS: to decyzja administracyjna, która wiąże wszystkie organy podatkowe.
Ile kosztuje i ile się czeka na interpretację indywidualną? Opłata wynosi 40 zł za każdy stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe (art. 14f Ordynacji podatkowej), a na wydanie czeka się zwykle do 3 miesięcy. Wniosek składa się na formularzu ORD-IN do Dyrektora KIS.
Czy prawo unijne ma pierwszeństwo nad konstytucją? Według TSUE prawo UE ma pierwszeństwo bezwarunkowe. Polski Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 3/21 z 7 października 2021 r. uznał jednak, że Konstytucja zachowuje nadrzędność tam, gdzie instytucje UE działają poza przyznanymi kompetencjami. W praktyce dnia codziennego rozporządzenia UE stosuje się bezpośrednio, a prawo UE ma pierwszeństwo przed sprzeczną ustawą (art. 91).